Free like the Ocean- czyli note to myself

Życie mogło by wyglądać zupełnie inaczej. Gdybym wyszła na kawę z Gośką w piątek, gdybym pobiegała w niedziele rano, gdybym sie skusiła na te kolacje z Markiem, albo gdybym nie odmówiła zaproszenia na te impreze w zeszłą sobotę! Co jeśli właśnie tam miałam kogoś poznać? Co jesli, straciłam tę jedyną szanse na znalezienie tego jedynego … Czytaj dalej Free like the Ocean- czyli note to myself

Spełnienia marzeń

Nigdy nie wiem jak zacząć nowego posta. Zanim napisze pierwsze zdanie przez moje myśli przechodzi tysiąc pomysłów. Zamiast cześć, może hej. Wróć. Nie tak. Skasuj. Od nowa. I tak w kółko. Dzisiaj jest podobnie. Wiem, że trochę opuściłam bloga. Nie było mnie przez jakiś czas. Nie pisałam, bo nie wiedziałam o czym. Nic mi się … Czytaj dalej Spełnienia marzeń

Życie nie jest po to by zarabiać

Ostatnio usłyszałam takie sformułowanie "Życie nie jest po to by zarabiać". Często, wszystko kręci się wokół pieniędzy, mamony, hajsu. Musimy skończyć dobre studia, znaleźć dobrze płatną prace i odkładać te pieniądze by się czegoś "dorobić" w przyszłości. To fakt, dobrze było by wybudować ten wymarzony dom czy kupić mieszkanie z balkonem i widokiem na morze... … Czytaj dalej Życie nie jest po to by zarabiać

Pamiętasz?

Pamiętasz, gdy będąc dzieckiem skakałaś z fotelu bo "ty też jesteś Małyszem!"? Pamiętasz, gdy biegłaś tak szybko, że na końcu chodnika czekało na ciebie obdarte kolano? Albo gdy spadłaś z huśtawki, bo chciałaś dolecieć do nieba? A pamiętasz gdy u cioci zjadłaś tyle tortu czekolodowego, że aż cię rozbolał brzuch, ale był pyszny, więc się opłacało. Ja … Czytaj dalej Pamiętasz?